lato bannerKliknij w obrazek...

Lista książek najbardziej rozchwytywanych

       
roz akad roz alcatraz roz call roz emeryt
       
roz gustaw roz mala roz maly roz zula

Strzał w dziesiątkę czyli gry RPG w Bibliotece Publicznej w Grójcu

rpg gracze podczas gryPoczątki były nader skromne i nic nie zapowiadało, że nasza przygoda potrwa tak długo. Wszystko zaczęło się dawno, dawno temu – czyli jakieś pięć lat, kiedy układaliśmy plany pracy na obozie w Sztutowie. Chcąc zagospodarować czas na tzw niepogodę odgrzaliśmy starego kotleta – gry RPG. Nasze doświadczenie sprowadzało się do kilku systemów gier fabularnych- od AD&D, przez Cyberpunk po polskiego pomysłu Dzikie Pola  autorstwa popularnego pisarza historycznego Jacka Komudy. Wszystko w  tych systemach sprowadza się do jednej zasady. Korzystając z wyobraźni i kreatywności, w oparciu o ustalone zasady, możemy stać się kimkolwiek i czymkolwiek. Od rusałki i księżniczki po trolla i najgorszą zakałę XVII wiecznych kresów Rzeczypospolitej.

Pomysł wprowadzenia RPG w program pracy obozu okazał się strzałem w dziesiątkę. Więcej niż połowa najstarszej wiekowo ekipy zaraziła się bakcylem i gra się toczyła niemal codzień. Po ciszy nocnej, w świetlicy, przy świecach, pod rozgwieżdżonym niebem, do wtóru szumiących fal Bałtyku uczestnicy zabawy przemierzali kresowe stepy walcząc z Tatarami, wdając się w niezliczone pojedynki i typowo szlacheckie burdy. Spodobało się to do tego stopnia, że kilku największych zapaleńców postanowiło kontynuować zabawę. Kręciliśmy się po mieście, korzystaliśmy przez chwilę z gościnności Hufca Grójec, lub osób prywatnych. Aż w końcu przygarnęła na Biblioteka w Grójcu. Sprawy z miejsca nabrały tempa. Pani Dyrektor Kinga Majewska przeznaczyła na nasze potrzeby jedno z pomieszczeń w piwnicy oraz wcale niemałe środki i wszelką pomoc w realizacji naszych pomysłów. Z naszej strony – graczy, pomimo wakacyjnej pory prace ruszyły z kopyta i korytarze spokojnej dotąd placówki napełnił złowieszczy warkot wiertarki. Okazało się, że po babciach, wujkach i ciociach zostało na strychach i w piwnicach mnóstwo rzeczy, które dzięki naszemu projektowi zyskały drugie życie. Na piwnicznych ścianach zawisły kilimy, najprawdziwsza skóra najprawdziwszego dzika, cała galeria portretów najwybitniejszych wodzów pierwszej Rzeczypospolitej, mapy, herby oraz bron – repliki husarskich szabli. Stare koło, nie wiadomo od czego posłużyło za podstawę żyrandola, świeczniki wylądowały na stole podobnie jak obrusy. Na podłogę zawędrował perski dywan ze zwykłej wykładziny i już można było zaczynać.

I tak od pięciu lat piwniczna salka szumnie, ale i dumnie nazywana „rycerską” tętni swoim własnym życiem dzięki regularnym spotkaniom. Przez ten okres w szeregi grupy zawitało około 35 osób. Jedni przychodzą i odchodzą inni są na stałe. Nierzadko zdarza się, że ci, którzy odeszli jednak wracają. Tak działa magia i miejsca i ludzi, którzy je tworzą. W tak zwanym międzyczasie część brygady dorosła, poszła na studia po zdaniu matury, ale bibliotecznych warsztatów historycznych nie porzucają. Jeżeli tylko obowiązki i czas na to pozwalają – są i świetnie się bawią. Co roku też do grupy dołączają nowi członkowie, przeważnie ze zlikwidowanego na skutek reformy gimnazjum. Przez prawie dwa lata odwiedzała nas również silna grupa grających z Białobrzegów.

Po dwóch latach działania pod egidą Biblioteki i ponownie dzięki łaskawości Dyrekcji do naszej piwnicy trafiły topowe gry planszowe, co jeszcze bardziej urozmaiciło nasze spotkania. Tym razem mogliśmy podbijać świat, budować imperia i zwyczajnie w świecie, jak to w trakcie gry – strasznie sobie dokuczać. W tej kwestii odkryliśmy prawdziwe klejnotyJ.

Obecna, rozgrywana przez nas kampania RPG w realiach historycznych XVII wieku zaprowadziła graczy w głąb kozackiego terytorium do samej Siczy. Dalsza wyprawa na Krym w poszukiwaniu porwanego szlachcica zakończyła się trafieniem w jasyr i koniecznością wyrwania się z ciężkiej tatarskiej niewoli. Po udanej i brawurowej ucieczce przed swawolną kompaniją rozciągają się bezkresne i złowrogie, nieprzyjazne ziemie Rusi. Co będzie dalej? Wszystko w … głowach i pomysłach graczy. Jak ich znam wpakują się i … mnie, prowadzącego w niejedną, nielichą kabałę. Przed nami kolejny, szósty już sezon bibliotecznych warsztatów RPG. Oby był równie udany i obfity w wydarzenia, jak dotychczasowe.

Artur Szlis.