grabowskad

Lista książek najbardziej rozchwytywanych

       
roz akad roz alcatraz roz call roz emeryt
       
roz gustaw roz mala roz maly roz zula

Mirosław Puszczykowski godło „Lawenda” – nagroda specjalna za zestaw wierszy o tematyce grójeckiej w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Laur Jabłoni 2018” organizowanym przez Bibliotekę Publiczną w Grójcu

Kłaniam się ziemi

 tu coraz więcej jabłoniowych sadów

choć ścieżki zarosły trawą

przyrośnięta do niej chata jakby coraz dalej

płot pogubił sztachety

na podwórku słoma tańczy z wiatrem

deszcz zmoczył siano

tu grójeckie jabłonie łączą się z niebem

na końcu wioski wypalony dom

w którym piorun rozpalił ognisko

 

tu cofa się czas

gdy na łące pasałem krowy

bocian w czerwonych butach

gonił po mokradłach

skowronki śpiewały w słoneczny poranek

tu w zagłębiu jabłkowym poznawałem siebie

nie myśląc czy tu jeszcze wrócę

słyszę skargę tamtych świtów

kiedy z kromką chleba rychło do sadu

 

kłaniam się ziemi co mnie nauczyła pracy

słońcu które prowadziło od wschodu do zachodu

wiatru który chłodził w najgorszych chwilach

opadającym płatkom które zwiastowały urodzaj

 

Wuj Stanisław

 w sadzie pod jabłonią

siedzi zawsze na starej ryczce

zrobionej zresztą przez siebie

w ręce dłuto i kawałek drewna

tak długo rzeźbi

aż ukaże się znany świątek

wlewa wtedy w niego duszę

ptak którego widział na drzewie

wyskrobany śpiewa podobnie jak on

pejzaż znany w okolicy

maluje dopieszcza poprawia tło

by uzyskać ciszę i radość

 

w sadzie pod jabłonią

porusza każde źdźbło trawy

każdy opadły płatek

ma swoje miejsce

każda gałązka jabłoni

uśmiecha się kwiatem różowym

 

Grójeckie kobiety

pod wielką jabłonią

powyginana zmurszała ławka

na niej stare kobiety celebruję starość

fartuchy w kolorowe kwiaty

takie same chusty na głowie

dumne swojego wieku i czynów

laskami podpierają samotność

ich mężom z życiem się nie poszczęściło

patrzą i milczą jak tylko się da

 

żyją nad podziw długo

przeczuwają co jeszcze przed nimi

patrzą w świetlaną przyszłość

chwila po chwili gasną

jak ta stara jabłoń

choć jeszcze kwitnie i owocuje

spracowane i wyschnięte dłonie

twarze poorane zmarszczkami

nadają im powagi i uznania

 

 

Ziemia pachnąca jabłkiem

deszcz pada tu przyjaźnie

chaty kwitną jabłoniami

w pachnących konarach śpiewają ptaki

 

szpalery sadów trzymają się za ręce

zapach ogarnął całą okolicę

dziś piknik majowy

święto kwitnącej jabłoni

radość młodszych i starszych

 

wsłuchuję się w to święto

jest coraz piękniej i głośniej

wszyscy mówią o grójeckich jabłkach

chwalą królową Bonę

bo to wszystko przez miłość

do męża Zygmunta Starego

jabłonie tu sprowadziła

by w słońcu dojrzewały kolorami

 

ta ziemia jak wyspa

pachnie aromatycznym jabłkiem

po zachodzie gdy gwiazdy

pobudza zmysły

nocne rozmowy nie mają tu końca