Lista książek najbardziej rozchwytywanych

       
mroz chata chlopiec ktory znalazl slonce dziewczynka
       
zaby klucz czarodziejka tajemnica

II nagroda w XXXVII Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Laur Jabłoni ‘2017”

 Wiersze zdobywczyni II nagrody w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim
„O Laur Jabłoni ‘2017” – pani Krystyny Szarzyńskiej z Gniezna.

 

Godło „nostalgia”

Mój dom rodzinny jest nigdzie i wszędzie

Niewiele w nim sprzętów, stół, krzesła i łóżka.

Na ścianach Matka Boska Płacząca, ucierniony

Chrystus, poświęcane wianki. Nad drzwiami

krzyżyk z drewna. W ogródku warzywa, kalina

i róże. Furtka, przy bramie na straży rozłożysta lipa.

Dźwigam w sobie tę chatę i za dnia, i w nocy. Muszę

czerpać wodę ze źródła na łące. Zimą w metalowych

wiadrach przynosić dla zwierząt. Wiosną tropić fiołki,

wyrywać kaczeńce ze strugi sąsiadów, w lipcu zakładać

kolczyki z wiśni, zgniatać je na kromce chleba, żegnanego

krzyżem, przez szczeliny w płotach kraść agrest, porzeczki.

Gałęzie bzu nachylać, sycić się zapachem, szukać w lesie

orzechów, pory roku śledzić. Ten dom jest opoką. Dopóki

oddycham, trzyma na uwięzi. Spopieleje ze mną.

 

Moja siostra Wanda śni o naszym domu

i budzi się z żalem. Chcę tam być mówi, choć bieda

wyzierała z kątów. Jak to jest, że po latach pierwsze

niewinne doznania stają się najważniejsze, a nastoletnie

pragnienie ucieczki bez sensu? Nie da się wymazać

dzieciństwa. Omotują sieci pajęcze, chwytają rzepiaste

łopiany. Pamiętasz strząsane z akacji chrabąszcze,

kapanie wody z cieknącego dachu, strach przed burzą,

tęczę, deszcz wiosenny, bose taplanie w kałużach?

Głosy miejskie uboższe są od gwaru na wsi, betonowe

bloki ukrywają wschody, dzień zbyt szybko gaśnie.

Czas na wsi nigdy nie ścigał się z wiatrem. Hołubimy

z siostrą te obrazy domu. Wrócić. Wziąć po parze

każdego gatunku ze zwierząt i roślin, umieścić

na tratwie i jak Noe biblijny płynąć, płynąć, płynąć.

Sygnały

Ktoś pukał, ale pod drzwiami nikogo nie było.

Sowa przysiadła na płocie, wołała pójdź, pójdź.

Zawył pies, spadł kalendarz, z zepsutego zegara

wyskoczyła kukułka.

Rodzi się inna forma życia.