Spotkanie z Wacławem Holewińskim w Bibliotece Publicznej w Grójcu - 29.02.2016 r. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

holewinski maleW wątpliwym przebłysku geniuszu włodarze polskiej oświaty zmieniając programy nauczania postanowili wyrzucić z kursu historii dla gimnazjum całą historię współczesną po roku 1918. Oznacza to ze gimbaza nie uczy się ani o okresie II RP, ani II Wojny Światowej oraz tym bardziej o tym, co było zaraz po niej. Tymczasem od 5ciu lat obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Fenomen zjawiska Wyklętych wśród młodych Polaków jest zjawiskiem szczególnym i bezcennym. Na ulicach, korytarzach szkół i trybunach stadionów widać młodych w patriotycznej odzieży. Ci młodzi palą znicze i składają kwiaty w miejscach pamięci. Dbają o tą pamięć. Jak zawsze przewrotnie idą pod prąd ministerialnym mądralom. Skoro nie ma o tym w szkole musimy sobie radzić sami. I radzimy.

Z inicjatywy Miejsko-gminnej Biblioteki w Grójcu w celu uczczenia DPoŻW zorganizowany został dla grójeckich gimnazjalistów wykład Wacława Holewińskiego. Wybitny twórca, badacz losów i autor książek o Żołnierzach Wyklętych opowiedział nam o swojej pracy i najnowszej książce. Wybitny działacz opozycji w latach PRL – wielokrotnie aresztowany. Jak sam wspominał, kiedy siedział w celi dotarło do niego, że w tym samym więzieniu na rakowieckiej kilka dekad wcześniej męczono, torturowano i haniebnie mordowano polskich patriotów. Wie o czym mówi – jego stryjeczny dziadek był Wyklętym, wysoko postawionym oficerem NSZ, którego Bezpieka uparcie poszukiwała.

Spotkanie rozpoczęło się od krótkiego wprowadzenia w powojenne losy Polski. Poznaliśmy genezę, motywację i okoliczności, które zmuszały młodych ludzi do pozostania w lesie i kontynuowania walki, w czasie, gdy cały świat w amoku świętował zakończenie najstraszliwszego konfliktu jakim była II WŚ. Padły nazwiska rotmistrza Pileckiego, generała Fieldorfa – Nila, Inki – Danuty Siedzikówny… a to tylko początek. Liczbę Żołnierzy Wyklętych do roku 1947 szacuje się na 150 tysięcy. Tropiono ich, zwalczano niczym dzikie zwierzęta, nazywano bandytami, chwytano, bestialsko torturowano, żeby na koniec strzelić im w tył głowy. I próbowano ich wymazać nie tylko z kart historii ale i ludzkiej pamięci. Grzebano pod osłoną nocy, ukradkiem , w płytkich bezimiennych grobach. Rodziny nie były informowane i wciąż żyły nadzieją, że może kiedyś wrócą. Wracają dopiero teraz po latach. Dzięki szeroko zakrojonej akcji IPN odnajdywane są szczątki bohaterów. Grzebie się je z należnym szacunkiem. Dużo z nich udało się zidentyfikować, na innych wciąż czekamy. Holewiński z gorzką refleksją opowiedział jak to II RP uhonorowała powstańców styczniowych już w roku 1920 w okresie największej bolszewickiej nawały. Nadano im stopnie oficerskie Wojska Polskiego. Tymczasem od Okrągłego Stołu mija już 27 lat. Państwo polskie jeszcze nie dojrzało do decyzji co zrobić dla umieszczenia w pamięci masowej żołnierzy opierających się okupacji sowieckiej po 1945. Gimnazjaliści dowiedzieli się także o czarnej legendzie żołnierzy wyklętych, bo nie wszyscy „leśni” zasługują na to miano. Byli i tacy jak BURY – Romuald Rajs, którego działania według IPN noszą znamiona zbrodni przeciw ludzkości (masakra w Zaleszanach). Nic nie jest proste w tej naszej historii.

W swojej ostatniej książce opisał dramatyczne losy majora NSZ Stanisława Ostwind-Zuzgi. Postać absolutnie nietuzinkowa o skomplikowanych losach. Polski Żyd, żołnierz Legionów od 1915 roku, w okresie międzywojennym wysokiej rangi policjant, najwyżej w hierarchii polskiej konspiracji oficer żydowskiego pochodzenia. Jak podkreślał autor – jedyny taki oficer. Wielki patriota. Wytropiony i schwytany nie zgodził się na współpracę z polskim Bezpieczeństwem i sowietami. Bity nikogo nie wydał. Jego proces, w którym zapadł wyrok śmierci trwał 15 minut. Odwołanie do Prezydenta Bieruta rozpatrzono negatywnie po 24 godzinach. W miesiąc po aresztowaniu wyrok został wykonany. Wykluczono kolejnego wroga Polski Ludowej.

Czas niestety minął niepostrzeżenie .Trzeba było opuścić przyjazne mury biblioteki i wracać do szkoły. Także przyjaznejJ. Na zakończenie spotkania trzecioklasiści nagrodzili naszego gościa brawami i wręczyli piękny bukiet kwiatów dziękując za możliwość spotkania i wysłuchania tak wybitnej persony.

W spotkaniu uczestniczyli uczniowie klas: IIIG, IIIF, IIIE i IIIC Publicznego Gimnazjum w Grójcu.

Wacław Holewiński jest autorem wielu książek w tym najbardziej znanych : Lament nad Babilonem Opowiem ci o wolności, Szwy, Honor mi nie pozwala. Pisze dramaty. Jest współautorem scenariusza filmu, który niedługo wchodzi na ekrany kin „HISTORIA ROJA”, ale zrezygnował z umieszczenia swojego nazwiska w czołówce, ze względu na zbyt duże ingerencje w pierwotny scenariusz. Wielokrotnie nagradzany za pracę literacką. Kawaler Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski.

Artur Szlis

holewinski spotkanie z mlodzieza

holewinski mlodziez bije brawa

holewinski rozmowa z panem arturem szlisem

holewinski mlodziez wrecza kwiaty