Podróż do Peru i Boliwii z Aleksandrą Kołakowską w Bibliotece Publicznej w Grójcu

boliper

To spotkanie można nazwać „Razem przez świat z Aleksandrą Kołakowską”. I mimo, że odbyło się ono w Bibliotece 26 listopada 2015 roku to rzeczywiście mogliśmy się przenieść do Peru i Boliwii w rzeczywistości.

 

Przypomnijmy, że Pani Aleksandra Kołakowska jest Czytelniczką grójeckiej Biblioteki, na co dzień pracuje zawodowo a każdy wolny czas wykorzystuje na swoją największą pasję – PODRÓŻE. Z panią Aleksandrą spotkaliśmy się już w tamtym roku, wtedy opowiadała nam o swojej podróży na Santorini i do Kambodży.

Peru i Boliwia to niesamowite miejsca na ziemi. Pełne tajemniczości, zagadek, niezwykłych budowli, rysunków. Żeby się tam dostać potrzeba 12 godzin lotu samolotem i odwagi, bo to przecież bardzo daleko. Opowieść zaczęła się od Limy gdzie pani Aleksandra wylądowała. Imperium Inków stało już przed nią otworem. Najpierw podróż Pani Aleksandry ciągnęła się wzdłuż Andów od strony Oceanu Atlantyckiego. Podróżniczka zaznacza, że Andy mają 5000 m n. p. m. a więc choroba wysokościowa może się tu pojawić. Oczywiście nie u każdego, ale warto zabezpieczyć się na tę okoliczność. Obecni na spotkaniu już wiedza co mają robić:-)

Pani Aleksandra dalej była naszym przewodnikach po tajemniczych rysunkach i liniach w Nazca, które sfotografować można tylko z samolotu. Zrobiła nam także małą zgadywankę. Dalej wybraliśmy się do Kanionu Colca i nad rzekę Colca. Tu poznaliśmy ciekawostkę. Otóż pierwszymi ludźmi, którzy w 1981 r. przepłynęli całą długość tego Kanionu, byli Polacy. Uwierzcie, że zdjęcia tego Kanionu są niesamowite!. Widoki zapierają dech w piersiach. Koniecznie należy też wspomnieć tu o Kondorze, czyli ptaku uważanym za przedstawiciela Boga Słońca. Potem wybraliśmy się na jezioro Titicaca oraz na wyspę Słońca.

Najbardziej oczekiwanym punktem spotkania było Machu Picchu. Pani Aleksandra przedstawiła nam mnóstwo ciekawostek, jak zostało zbudowane, z czego, jak wyglądają tam wodociągi. Miejsce piękne i czarujące. Mity i fakty na temat liści coca również zostały rozebrane na czynniki pierwsze. Co było dla nas dużym zaskoczeniem, liście te są pomocne w przetrwaniu na dużych wysokościach, dodają sił witalnych a co najbardziej zaskakujące robi się z nich również herbatę, ciastka i napoje.

Pani Aleksandra Kołakowska jest bardzo odważną kobietą, podziwiamy ją za tak niesamowitą pasje i za to, co nam przekazała po swojej podróży. Dziękujemy za 2,5 godzinne spotkanie i mamy nadzieję, że Pani Aleksandra po następnej wyprawie też nas odwiedzi.

peru i boliwia dyrektor biblioteki zapowiada podrozniczke

peru i boliwia pani aleksandra pokazuje co przywiozla z peru i boliwii

peru i boliwia dyrektor biblioteki wrecza podrozniczce kwiaty

 

Zdjęcia z prywatnego archiwum pani Aleksandry Kołakowskiej:

 

peru i boliwia budowle

peru i boliwia pani Aleksandra pozuje do zdjecia

peru i boliwia na lodzi

peru i boliwia tajemnicze rysunki inkow

peru i boliwia wyrzezbione wzory w budowli

peru i boliwia pani aleksandra pozuje do zdjecia w tle gory

peru i boliwia wulkan

peru i boliwia pani aleksandra nad kanionem colca

peru i boliwia kanion  i rzeka colca

peru i boliwia kanion colca

peru i boliwia ogrody

peru i boliwia swiecenie szamana

peru i boliwia miejscowi ludzie dwie siedzace kobiety

peru i boliwia oltarzyk dla zmarlego

peru i boliwia targ

peru i boliwia pani aleksandra z szamanem na lodzi

peru i boliwia pani aleksandra kolakowska na machu picchu

peru i boliwia machu picchu

peru i boliwia kolorowa papuga