Beata Sadowska w Bibliotece Publicznej w Grójcu

beata sadowska podpisuje ksiazke male zdjecieBeata Sadowska od prawie dwóch lat jest mamą Tyśka. Intuicyjnie stara się z synem spędzać jak najwięcej czasu. Dużo pracuje. Jednak uważa, że nowa sytuacja nie wywróciła jej życia do góry nogami. Obecnie pełni rolę redaktora naczelnego magazynu Dbam o zdrowie. Radiowo związana jest z „Zetką”, telewizyjnie z TVN Meteo Active. Dziennikarka na każdym kroku promuje zdrowy tryb życia. Autorka bestsellerowych poradników o zdrowym życiu i diecie.

Na spotkaniu w Bibliotece grójeckiej Beata Sadowska opowiedziała czytelnikom jak wygląda jej codzienne życie. Podkreśliła, że nic w życiu nie dostała za darmo. Zaczęła pracować w mediach, gdy miała dziewiętnaście lat. Dzięki rodzinie, może realizować swoje pasje. Biega dla siebie, dla frajdy. Nie patrzy na zegarek, nie porównuje wyników innych. Biega by pokonać swoje słabości. Uważa, że jest to czas tylko dla niej. W podróże zabiera zawsze buty do biegania. Jest to nieodzowny element wyposażenia walizki. W książce I jak tu nie biegać! przekazuje pozytywna energię i zachęca do biegania. Przebiegła dwanaście maratonów, ukończyła ½ Iron Man w Gdyni. Jak sama twierdzi, skoro podejmuje się wyzwania, zrealizuje go na pewno. Treningi są czasochłonne, ale uważa, że trzeba uczyć dziecko, że mama jest nie tylko dla niego, ale ma swój świat, który trzeba szanować. Treningi przygotowuje Kuba Wiśniewski, który w książce I jak tu nie biegać! zapewnia solidną dawkę merytorycznej, biegowej wiedzy zaserwowanej w lekkostrawny sposób. W książce można też przeczytać historie o tym, jak zacząć, żeby nie skończyć na pierwszym treningu, opowieści o najpiękniejszych biegach na świecie, o bieganiu z psem i bieganiu w ciąży.

W kolejnej książce I jak to nie jeść! napisała, że jej zdrowe odżywianie zaczęło się od głodówki. Przestała jeść mięso, gdy zobaczyła oczy pięknych alpejskich krów. Uważa, że trzeba słuchać swojego organizmu, ponieważ on nam podpowiada, czego potrzebuje. Przedstawia szybkie, maksymalnie piętnastominutowe dania, zdrowe i banalne. Na spotkaniu zdradza słuchaczom, że synkowi sama gotowała, nie podawała gotowych słoiczków. W trakcie rozmowy Beata Sadowska zauważyła, że coraz większa ilość Polaków przywiązuje uwagę do tego, co jedzą. Świadczy o tym ogrom sklepów ze zdrową żywnością, ale też łatwa dostępność produktów.

Publiczność na spotkaniu chętnie zadawała pytania o ulubione biegi masowe, o reakcje rodziny na zdrowe żywienie i dietę wegetariańską jak również o to, co obecnie czyta pani Beata. Dziennikarka zapowiedziała też niespodziankę na wiosnę. Może to będzie kolejna jej książka? Czekamy z niecierpliwością.

Obie książki zakupione do Biblioteki cieszą się dużą popularnością. W spotkaniu brała udział szeroko zgromadzona publiczność, biegacze z grupy BBL Grójec, grójeccy triathloniści oraz czytelnicy.

Pani Beato! - Serdecznie dziękujemy za przyjazd do Grójca.

beata sadowska dyrektor biblioteki kinga majewska rozpoczyna spotkanie

beata sadowska rozpoczyna opowiadanie o ksiazkach

beata sadowska rozpoczyna opowiadanie o ksiazkach1

beata sadowska podpisuje ksiazke

beata sadowska i dyrektor biblioteki zdjecie

beata sadowska i biegaczki zdjecie