Spotkanie z Andrzejem Zygmuntem Rola-Stężyckim

 9 marca 2010 roku prawie 60 osób zainteresowanych historią regionu zgromadziło spotkanie z Andrzejem Zygmuntem Rola-Stężyckim, które zorganizowała Czytelnia Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Grójcu.
Dyrektor Instytutu Genealogii zaprezentował książkę „Grójeckie opłotki”. Publikacja ta zamyka cykl opowieści o regionie. Wcześniej ukazały się „Grójeckim traktem” i „Opowieści Grójeckie”.


Ten zbiór esejów dotyka spraw minionych, choć wiele z nich znajduje swe miejsce we współczesności np. nazwy grójeckich ulic. Wiele z nich zapomniano, jak choćby Farna, czy też Piaskowa. Były związane z istniejącymi tam obiektami, bądź ukształtowaniem terenu. Może do niektórych z nich należałoby powrócić zamiast tworzyć nowe określenia? Może gdzieś w okolicach późniejszej ulicy Farnej istniał pierwszy gród, starszy niż wzmiankowany w dokumentach z 1234 roku jako „Groze”. Autor w rozdziale o pradziejach Grójca rozwiewa wątpliwości związane z pierwszym grójeckim skupionym osadnictwem. Na pewno nie było ono zlokalizowane na wzgórzu kościelnym, gdzie prowadzono badania archeologiczne. Może gród istniał poniżej, w okolicach Aresztu Śledczego, w którym więziony był Wincenty Witos? Znany ludowiec w swoich pamiętnikach tak wspomina celę w Grójcu: „Naczelnik więzienia… do nas wszystkich odniósł się jak człowiek i jak do ludzi. Tłumaczył się, że nie może nam dać powszechnych wygód, bo go krępuje regulamin. Mnie, panów Popiela i Bagińskiego dano do celi bardzo dużej i jasnej”. Andrzej Z. Rola-Stężycki zadaje czytelnikom pytanie: „która z cel grójeckiego aresztu była celą premiera?”
W książce zamieszczono także rozdział związany z osadnictwem ewangelickim na obszarze Grójecczyzny. Pierwsi osadnicy, w większości Niemcy przybyli w te okolice w końcu XVIII wieku. W Grójcu zajmowali się głównie szewstwem, piekarnictwem i obróbką drewna. Po wojnach niewielu z nich pozostało w tej okolicy, choć jeszcze dziś spotyka się ich nazwiska. Niestety, prawie nic nie pozostało z ewangelickiego cmentarza.
Nie zawsze udaje się ocalić miejsca związane z dziejami danego obszaru. Dobrze jednak, że istnieją ludzie piszący o regionie, którzy są doceniani i nagradzani za swoje osiągnięcia. Jak Andrzej Zygmunt Rola-Stężycki, który w styczniu tego roku otrzymał medal Zasłużony dla Powiatu Grójeckiego.
M. Krawczak – MGBP w Grójcu