Z wizytą u Prusa, Żeromskiego i Izabeli

Na powitanie lata wybraliśmy się z grupą seniorów, w ramach projektu „Wesołe jest życie seniora – z Biblioteką”, do Nałęczowa i Puław.

Już zbliżając się do Nałęczowa podziwialiśmy piękne widoki. Miasto otaczają łagodne wzgórza, czyste, zadbane wioski. Sam Nałęczów ukryty jest wśród bujnej zieleni, nic dziwnego, że otrzymał nazwę miasta – ogrodu.

Pani Marta Kempisty – nasz przewodnik – pokazała nam willę „Oktawia” – należała do Oktawii pierwszej żony Stefana Żeromskiego. Następnie zwiedziliśmy powstałą na szczycie wzgórza, według projektu Jana Koszyc-Witkiewicza, pracownię Stefana Żeromskiego zwaną „Chatą”, mieszczącą dziś poświęcone mu muzeum. W pobliżu „Chaty” znajduje się mauzoleum syna Żeromskiego, Adama, który zmarł tu w 1918 roku. W drodze do parku zatrzymaliśmy się przy willi, gdzie przebywał Jan Paweł II.  Park zachwycił nas wszystkich. Piękny, rozległy, pełen zabytków. W pochodzącym z połowy XVIII wieku parku znajdują się m.in. najcenniejszy zabytek Nałęczowa – pałac Małachowskich, najstarsze sanatorium, zabytkowe łazienki nad stawem, pomnik Stefana Żeromskiego i pomnik Bolesława Prusa. W pałacu Małachowskich zwiedziliśmy muzeum Bolesława Prusa, które znajduje się w salach, w których zamieszkiwał podczas wakacji. Również w pałacu Małachowskich na pierwszym piętrze zwiedziliśmy Salę Balową, której sufit i ściany pokryte zostały wysokiej wartości artystycznej dekoracją stiukową.

Oczywiście musieliśmy skosztować słynnej wody nałęczowskiej. Tak wzmocnieni pojechaliśmy do Puław. W Puławach pani Marta opowiedziała nam historię pałacu zwanego od nazwiska właścicieli Pałacem Czartoryskich. Szczególnie uwypukliła zasługi Izabeli Czartoryskiej. Mimo, że miała ona bujną młodość to późniejsza jej działalność przyniosła nieocenione dobro dla kultury polskiej. Dzięki niej powstało w 1801 roku pierwsze w Polsce muzeum narodowe (Świątynia Sybilli). Na dworze kształcono także młodzież arystokratyczną i ziemiańską. Dzięki tym działaniom w XIX wieku Puławy określane są mianem „Polskich Aten”.

Pałac otacza wspaniały ogród angielski zrealizowany przez James`a Savage`a. Szczególne wrażenie zrobił na nas tulipanowiec tak pięknie kwitnący o tej porze roku.

Z żalem żegnaliśmy Lubelszczyznę. Mamy nadzieję, że tu jeszcze wrócimy, bo tyle pięknych miejsc mamy jeszcze do odkrycia.

Galeria:

Dofinansowano ze środków Programu „Działaj Lokalnie VII” Polsko- Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce i Ośrodek Działaj Lokalnie- Stowarzyszenie W.A.R.K.A.